Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Napoleon jest wśród nas

2012-03-02 21:31:09 (ost. akt: 2013-07-16 13:31:03)
Wojska napoleońskie pod Jonkowem - inscenizacja z 2011 roku

Wojska napoleońskie pod Jonkowem - inscenizacja z 2011 roku

Autor zdjęcia: Władysław Katarzyński

Napoleon Bonaparte, słynny cesarz Francuzów, ma u nas wyjątkowo dobre notowania. Jego legenda żyje do dzisiaj, zwłaszcza na Warmii i Mazurach.

Co roku Lech Przegaliński, prezes straży pożarnej w Jonkowie, wyciąga z szafy mundur Napoleona i bada, czy materiału nie pocięły mole. Występuje na Napoleoniadzie jako wódz Francuzów.
Napoleońskie akcenty znajdziemy też w Sępopolu. Są tam organizowane pokazy, które nawiązują do 205. rocznicy walk stoczonych w 1807 roku przez wojska pruskie i francuskie w okolicach Sępopola i Sątoczna. Inscenizację organizuje Grupa Rekonstrukcji Historycznej 21. Batalion Fizylierów z Lidzbarka Warmińskiego.

Jak zabłądził francuski oficer


3 lutego 1807 roku cesarz Francuzów stanął w podolsztyńskim Gutkowie. Z wieży tutejszego kościoła obserwował ruchy swoich wojsk, które przesuwały się w kierunku Jonkowa, gdzie na tzw. ruskim szańcu okopały się oddziały rosyjskie. Po bitwie stoczonej nazajutrz, z użyciem artylerii, obrońcy zostali zmuszeni do wycofania się.
— Najbardziej obawiam się, że koń mnie zrzuci, mimo że zwierzę jest łagodne — wyznaje Lech Przegaliński, Napoleon. — Dlatego przy wsiadaniu zawsze asekurują mnie moi chłopcy z OSP.
Dzieje stoczonej pod Jonkowem bitwy badał, jeszcze jako student, Rafał Zasański, jeden z późniejszych pomysłodawców Napoleoniady.
— Wiele można wyczytać z internetu — opowiada dzisiaj pan Rafał, pracownik Gminnego Ośrodka Kultury w Jonkowie, organizatora Napoleoniady. — Znalazłem tam na przykład odtworzone z dokumentów pamiętniki oficerów napoleońskich. Okazało się, że jeden z oficerów, podążając na bitwę zabłądził i wyszedł aż pod Napiwodą!
Śmiejemy się, że drogowskazów wtedy ani komórek nie było. I teraz, chociaż komórkę ma każdy rekonstruktor, podczas bitwy nie może z niej skorzystać.
W tym roku rekonstrukcja bitwy pod Jonkowem odbędzie się 24 marca.
— Niestety, z braku pieniędzy, będzie tylko 150 rekonstruktorów — ubolewa Jacek Olszewski, dyrektor GOK w Jonkowie, który jest w oddziale artylerzystów z działami.
Wielkim fanem Napoleona i broni z tamtych lat jest wójt Jonkowa Wojciech Giecko. Nawet bierze udział w turnieju strzeleckim.\

Sąd nad zdrajcą i szachownica


Na początku czerwca 1807 roku wojska napoleońskie dotarły do Dobrego Miasta. Tam została stoczona kolejna bitwa. Inscenizacja tych wydarzeń rozgrywa się m.in. pod Bocianią Basztą. Obok bitwy są takie atrakcje, jak sąd nad zdrajcą. Impreza odbędzie się na początku lipca.
Epizod bitewny z 1807 roku ma za sobą również Barkweda w gminie Dywity. Stają tam dzisiaj trzy dęby nazwane napoleońskimi.
Napoleona próbował wykorzystać do swoich celów promocyjnych właściciel restauracji w pobliskim Ługwałdzie, znany biznesmen. Rzucił pomysł, żeby na polu między Ługwałdem a Barkwedą ustawić ogromną szachownicę, na której można rozgrywać partię szachów, ilustrującą przebieg potyczki obu wojsk. Pomysł jednak nie wypalił.
Bitwa pod Heilsbergiem (Lidzbark Warmiński) w pobliżu Ignalina, to miejsce kolejnej rekonstrukcji, odbywającej się w pierwszy weekend czerwca.
— Żołnierze napoleońscy nie oszczędzali wyposażenia kościelnego – mówi ksiądz Kazimierz Migacz z Ignalina. Często dopuszczali się rabunku.

Żołnierze, rabusie i pokwitowanie


Kradzieży dóbr przez napoleońskich żołnierzy doświadczyli w 1807 roku mieszkańcy Jonkowa. Kiedy cesarz Francuzów po zwycięskiej bitwie został podjęty obiadem przez miejscowego proboszcza, zgłosiła się kobieta ze skargą na rabusiów. Jak wieść głosi, Napoleon wystawił jej pokwitowanie, w którym zobowiązał się do rekompensaty po wojnie. Niestety, niewiasta je zgubiła.
— A pod Pietrzwałdem żołnierze napoleońscy, kiedy wypili, napastowali miejscowe dziewczyny — opowiada Eugeniusz Zieliński, mieszkaniec kolonii we wsi Omule w gminie Lubawa. — No to jeszcze niezbyt trzeźwych chłopi wyprowadzili ich na bagna, gdzie się potopili. — Dzisiaj to jezioro nazywane jest Francuskim.
Podczas rekonstrukcji bitwy pod Dobrym Miastem jednym z jej elementów jest inscenizacja rabunku w sklepie. Wtajemniczone ekspedientki lamentują, kiedy Francuzi wynoszą worek mąki. Sklep ma z tego niezłą reklamę.
Napoleońskie wojska, rekonstruktorzy z Lidzbarka Warmińskiego i Jonkowa, pojawiają się co roku również w olsztyneckim skansenie.
— Napoleońscy są naszymi wiernymi widzami, kiedy inscenizujemy okrążenie Niemców, którzy przekroczyli polską granicę tuż przed 1 września 1939 roku — mówi Mirosław Sochacki z Olsztyna, jeden z rekonstruktorów.
Wszechobecny na wszystkich inscenizacjach jest Wojciech Skowronek z Lidzbarka Warmińskiego, historyk i reżyser bitew.
— Wędrujmy z Napoleonem! — zachęca na swojej stronie internetowej. I zaprasza do ogólniaka przy ul. Krasickiego w Lidzbarku Warmińskim, gdzie urządził ekspozycję poświęconą bitwie lidzbarskiej.
Od czasu do czasu Napoleon pojawia się gościnnie na festynach. Na dożynkach w Świątkach, przebrany w mundur napoleoński miłośnik tej epoki i samego cesarza Francuzów Adolf Teresiak grał w szachy z Mikołajem Kopernikiem. W tej roli wystąpił Jarosław Borodziuk, aktor Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie.
— Jaki był wynik? — zastanawia się Borodziuk. — Chyba remis. — Nie wypada, żeby tacy wielcy ludzie przegrywali. To nie Waterloo.

Marysia i Napoleon na Świętego Walentego


Nic tak nie ubarwia życia wielkich jak miłość. Kamieniec Suski pod Suszem, 1 kwietnia 1807 roku. Napoleon pojawia się w okazałej rezydencji Finckensteinów. Do Kamieńca przybywa potajemnie Maria Walewska. Spędzają tu 3 miesiące.
Przed II wojną światową ukazał się na ekranach kin amerykański film o Marii Walewskiej, z Gretą Garbo w głównej roli. Długo mówiło się, że część zdjęć nakręcono w Kamieńcu. Po analizie obrazu i porównaniu z fotografiami archiwalnymi okazało się, że wykorzystano w tym celu ustawioną na planie filmowym olbrzymią makietę pałacu.
Dzisiaj pałac jest w ruinie, ale pobudza nadal wyobraźnię.
W Klewkach miało być tak: w dzień Świętego Walentego, czyli na walentynki, przed kościołem w Klewkach, któremu ów święty patronuje, pojawi się kilkadziesiąt młodych par, które wezmą ślub. A poprowadzą ich Napoleon Bonaparte i Maria Walewska.
Tak to sobie wymyślił Adolf Teresiak po wizycie we francuskim mieście Saint Valentines, gdzie imieniny świętego Walentego, na których atrakcją jest para Napoleon i Walewska, ściągają co roku tysiące par i turystów. Dlaczego nie w Polsce, w Klewkach?
— Ale władze gminy nie wykazały zainteresowania — ubolewa Jerzy Pykało, sołtys Klewek. — Warto do tego wrócić. To dla nas i dla gminy niezła promocja.

Szlak Napoleona na Warmii i Mazurach:
Liczy ponad 40 km i jest oznaczony kolorem niebieskim. Rozpoczyna się w miejscowości Barkweda. Potem prowadzi przez Gutkowo, Mątki, Jonkowo, Łomy, Pupki, Gołogórę, Skolity, Dąbrówkę do Konradowa. Bliższe informacje na tablicy w Jonkowie.






Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@naszawarmia.pl.
Zobacz w naszej bazie

Przewodniki lokalne

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. XXX #585637 | 80.50.*.* 4 mar 2012 20:57

    Dziękuję autorowi za artykuł. Dodam, że w naszym regionie jest więcej miejsc gdzie można spotkać rekonstruktorów w związku z minionymi wydarzeniami historycznymi. A miasto Olsztyn niech się wstydzi bo jest jak jak martwa dziura w tym temacie.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. zico #583758 | 83.20.*.* 3 mar 2012 08:03

    W zapasie mamy kolegę Klemensa - ów jest do Napoleona podobny a i grywał jego postać w lżejszym repertuarze.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Cesarz Wszystkich Cesarzy #583662 | 83.11.*.* 3 mar 2012 00:24

    Mam goracą prośbę do Panów Przegalińskiego i Teresiaka, nie udawajcie kogoś, do kogo ani charakterem, ani wyglądem podobni nie jesteście. To co robicie, to miernej klasy kabaret. Trochę samokrytyki

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. oli #583570 | 81.190.*.* 2 mar 2012 22:49

    Panie Katarzyński --- nie Wojciech tylko Sławomir Skowronek !!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Polecamy