Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Pisa Warmińska: Pływająca fabryka mebli, czyli kajakami na mecz

2016-07-05 08:03:28 (ost. akt: 2016-07-04 21:01:05)
Zaludniliśmy ponad 30 kajaków

Zaludniliśmy ponad 30 kajaków

Autor zdjęcia: Małgorzata Krawczyńska

Tak naprawdę nazywamy się Telmex Biskupiec, czyli Zakład MMI Sleeping w Biskupcu, ale potocznie mówią o nas Fabryka Mebli w Biskupcu i każdy wie, o co chodzi. Zobaczcie, jak popływaliśmy sobie kajakami po Pisie Warmińskiej i dlaczego nasi panowie tak żwawo wiosłowali.

Pomysł zorganizowania spływu kajakowego dla pracowników naszej firmy powstał w maju. Od razu padło na mnie, no bo kiedyś pochwaliłam się, że bardzo lubię spływy, że sporo ich już zaliczyłam, w dodatku wiele sama zorganizowała. Skoro tak, to zorganizujesz i nam – zdecydowali koledzy i szefowie.
Zaczęliśmy od wyboru trasy. Wybrałam trzynastokilometrową trasę od Zalesia do Barczewa, przebiegającą przez jeziora Orzyc Duży, Orzyc Mały, Pisz i rzekę Pisę Warmińską. Znam ten szlak, pływałam tam z przyjaciółmi kilka razy.
Zaplanowaliśmy czas spływu na 4-5 godzin. W ciągu kilku dni zapisało się 70 osób. Zaczęliśmy przygotowania i czekaliśmy na odpowiednią pogodę.

Ta idealna pogoda wypadła 25 czerwca, wszystko zostało dopięte, ale nagle wypłynął problem: tego dnia był mecz na Mistrzostwach Europy Polska – Szwajcaria. Męska część uczestników zgłosiła chęć wypłynięcia skoro świt, żeby koniecznie na 15 być w domu i kibicować. No ale przecież cała przyjemność pływania kajakiem polega na spokojnym wiosłowaniu i kontemplowaniu uroków przyrody. Udało się jednak jakoś zgrać potrzeby i oczekiwania wszystkich uczestników. Ustaliliśmy, że osoby zainteresowane piłka nożną wypłyną w pierwszej kolejności, żeby zdążyć na relację z meczu, którą obejrzą w Pubie Ratuszowym przy stawie w Barczewie. Reszta miała płynąć spokojnie. Ja z siostrą miałyśmy popłynąć ostatnim kajakiem, zamykającym spływ.

Zgodnie z tym planem wypłynęłyśmy ostatnie, nie przejmując się tym, że wszyscy odpłynęli w siną dal tak skutecznie, że zniknęli nam z oczu. Byłam nie raz na Pisie i z doświadczenia wiem, że na trasie trzeba ominąć niejedno zwalone drzewo i nie raz się przeciskać między konarami. Planowałyśmy zatem dość długie postoje w tworzących się zatorach i miłą integracje, w końcu przed nami płynęło ponad trzydzieści kajaków.

I tu się zdziwiłam. Pierwsze kajaki były na stawie w Barczewie już przed czternastą, czyli po niecałych trzech godzinach, a reszta niewiele później. Okazało się, że ludziska są zżyci ze sobą i potrafią działać zespołowo. Przeszkody brali "rzutem na taśmę", nawet wywrotka naszej księgowej z mężem nie opóźniła zbytnio tempa. My jako ostatnie dostałyśmy telefoniczne polecenie od dyrektora, aby zakończyć spływ w Synagodze. Musiałyśmy tam czekać, aż ktoś odbierze nasz kajak, bo kierowca z przyczepami pełnymi łódek popędził na mecz. Dopiero w przerwie meczu przyjechało po nas dwóch młodych ludzi i w końcu mogłyśmy dołączyć do swoich.
Po udanym spływie i zwycięstwie Polski, dalsza integracja odbyła się w remizie strażackiej.
Małgorzata Krawczyńska

Na mapie oznaczyliśmy początek i koniec spływu.




Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@naszawarmia.pl.
Zobacz w naszej bazie
  • Orzyc

    Jezioro Orzyc

    Malownicze jezioro o słabo rozwiniętej linii brzegowej. Brzegi wznoszą się łagodnie, od zachodu miejscami stromo.

  • Orzycek

    Jezioro Orzycek

  • Pisz

    Jezioro Pisz

    Linia brzegowa zbiornika rozwinięta, z półwyspami i zatokami. W środkowej części jeziora duża zalesiona wyspa.

Przewodniki lokalne

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Polecamy