Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Warmińska historia z aniołami w tle

2015-03-12 13:43:49 (ost. akt: 2015-03-12 13:43:01)
Starówka z ratuszem, 1913 r.

Starówka z ratuszem, 1913 r.

Autor zdjęcia: Ze zbiorów H. Raddatza

Wojciech Zenderowski, historyk z Barczewa, wydał swoją kolejną książkę. Opublikowane własnym nakładem "Miasto z aniołami w herbie", zawiera mało znane dotąd informacje i unikalne fotografie dawnego Barczewa.

Pana Wojtka można codziennie zobaczyć na ulicach Barczewa, w Miejskiej Bibliotece Publicznej, na terenie gminy lub jak penetruje różne archiwa. Ma w swoich zbiorach eksponaty, których mogłoby pozazdrościć niejedno muzeum. Zenderowski, emeryt Służby Więziennej, zdobył szeroką wiedzę na temat Barczewa i ziemi barczewskiej. W roku ubiegłym przekazał IPN-owi więzienne notatki niemieckiego zbrodniarza wojennego Ericha Kocha. A wcześniej dla MBP przedwojenny egzemplarz "Gazety Olsztyńskiej".

Leśnik historykiem


Wojciech Zenderowski urodził się w 1947 roku w Byszynie. Ukończył Technikum Leśne w Białowieży, po czym był zatrudniony w leśnictwie Borek w Nadleśnictwie Wipsowo. Od początku lat 80. był funkcjonariuszem Służby Więziennej w Zakładzie Karnym w Barczewie, gdzie pracował aż do emerytury. Jest pomysłodawcą utworzenia kapituły nagrody "Barczewianin Roku", współredaguje lokalne pismo "Wiadomości Barczewskie". A przede wszystkim jest pan Wojciech wytrwałym tropicielem śladów miejscowej historii.
— Już jako leśnik interesowałem się tym, co kryją leśne ostępy — opowiada. — Na przykład cmentarzami z I wojny światowej.

Wspomnienie o Wiewórzance


Jego pierwsza publikacja książkowa ukazała się w 2000 roku. Nosi tytuł "Róże dla Wiewiórzanki". To opowieść o Warmiaczce, nauczycielce Augustynie Wiewiorze, urodzonej w Bredynkach koło Biskupca, której bracia zginęli na froncie wschodnim jako żołnierze Wehrmachtu. Po II wojnie światowej zgłosiła się na apel władz, które szukały chętnych do odbudowania oświaty w Polsce. Brała udział w uruchomieniu kilku szkół w kraju. Pracowała w szkołach w Rusi, w Wipsowie, a na starość zamieszkała w Barczewie, gdzie zmarła.
— W Wipsowie założyła między innymi edukacyjny ogródek szkolny, o którym pisano, że jest wzorowy nie tylko na terenie szkół warmińskich, ale i w Polsce — opowiada Wojciech Zenderowski, który mówi o sobie, że jest Warmiakiem z wyboru. Ma pan Wojciech w dorobku tytuł Barczewianin Roku 2009, a przede wszystkim książki o różnej tematyce. Np. "Barczewo w baśniach i legendach" (współautorstwo Tadeusz Rynkiewicz), "Gmina Barczewo — Śladami Historii", "Osobliwości Ziemi Barczewskiej" "Rodzinne miasto Feliksa Nowowiejskiego", Osobowości Barczewa - Tadeusz Rynkiewicz oraz ostatnia publikacja, "Miasto z aniołami w tle". Ponadto w "Wiadomościach Barczewskich" publikuje m. in. artykuły historyczne, w tym dotyczące przeszłości miasta i okolic czy też unikalne fotografie z prośbą do czytelników o zidentyfikowanie przedstawionych na nich postaci, wydarzeń czy też obiektów.

Dzieje miasta, czyli monografia


— W ostatniej książce, "Miasto z aniołami w tle, Historia Barczewa, część I" przedstawiam dzieje miasta od początku założenia naszego grodu, do I połowy XX wieku — opowiada barczewski historyk. — Pisałem ją dwa lata. Robota bardzo pracochłonna. Oto jeden z przykładów. Nie mogąc zidentyfikować jednej z fotografii, przerwałem pracę na pół roku, póki tego problemu nie rozwiązałem.
Publikacja, pierwsza tak dokładna w dziejach Barczewa monografia, nie aspiruje do miana pracy naukowej. To spisana historia miasta, wzbogacona o nowe informacje, opisy poparte zdjęciami, mapkami dotyczącymi omawianego obiektu czy wydarzenia. Zawiera też zdarzenia, które miały miejsce, czasem zapomniane lub pominięte.

Takie były początki


Położone w widłach rzeki Pisy i Kiermasu Barczewo, kiedyś Wartenburg, wcześniej Wartenberg, a jeszcze wcześniej Wartberg, zostało założone pierwotnie w 1325 roku przez wójta Friedricha von Liebenzelle za czasów trzeciego biskupa warmińskiego Eberharda z Nysy na wzgórzu znajdującym się nad jeziorem Wadąg oddalonym o 2000 tysiące kroków od Alt Wartenburg, które to wzgórze jest do dzisiaj przez mieszkańców nazywane Alte Stadt, czyli po polsku Stare Miasto — czytamy.
W 1353 roku miasto zniszczyli książęta litewscy, po czym 6 lipca 1364 roku zostało założone na nowo, w widłach Pisy i Kiermasu.

Kilka ciekawostek


W latach 1709 - 1711 w Barczewie panowała epidemia dżumy. Kiedy wygasła, mieszkańcy wybudowali Bogu w podzięce kapliczkę przydrożną, która nie przetrwała. W 1800 roku w jej miejscu (ul. Obrońców Warszawy), wzniesiono nową, czterostronną, a w niej umieszczono drewniane krucyfiksy skierowane na cztery strony świata, by chroniły przed zarazą. Kiedy w zaborze rosyjskim wybuchło powstanie styczniowe, wielu mieszkańców ziemi barczewskiej udzielało pomocy powstańcom, który sprowadzali stąd broń lub tutaj się chronili. M. in. Augustyn Sokołowski zamówił dla powstańców u krawca Franciszka Nowowiejskiego (ojciec kompozytora Feliksa Nowowiejskiego) 120 sztuk chlebaków wojskowych, tyleż par spodni i pewną ilość butów. W 1810 roku, na bazie budynków klasztornych, rząd pruski otworzył więziennie. Zakład Karny istnieje w Barczewie do dzisiaj.
31 sierpnia 1946 roku Rada Narodowa Barczewa przedwojenną nazwę Wartembork zmieniła na Nowowiejsk (od Feliksa Nowowiejskiego), ale ta się nie przyjęła, bo zbyt przypominała rosyjską. 4 grudnia 1946 roku zmieniono ją na Barczewo, od ks. Walentego Barczewskiego, zasłużonego dla polskości Warmii. Ulica Grunwaldzka była na początku zwana Szeroką, potem Malutką. Kirkut, cmentarz żydowski, został założony w 1862 roku. Po 1945 roku zachowało się ponad 100 nagrobków. Niemcy cmentarza nie ruszyli, został zlikwidowany decyzją władz miasta w 1976 r. 21 zabytkowych macew przekazano Muzeum Warmii i Mazur. Kilka posłużyło do wzmocnienia skarpy w parku nad Łyną w Olsztynie. Pod koniec 1995 r. na terenie dawnego cmentarza stanął obelisk.
— W książce znajdziemy listę ofiar Holocaustu, Żydów z Barczewa — informuje Wojciech Zenderowski. — Warto też dodać, że w Izraelu, gdzie stoi monumentalny pomnik upamiętniający ofiary Holocaustu, wśród wyrytych nazw miejscowości jest Wartenburg.

Syzyfowa praca


W książce znajdziemy wykaz nazwisk poległych podczas I wojny światowej mieszkańców różnych miejscowości gminy Barczewo.
— Oprócz samego Barczewa, skąd na wojnie poległo 30 mężczyzn — opowiada Wojciech Zenderowski. — Gdzie indziej wiszą tablice z ich nazwiskami, w Barczewie takiej nie ma.
W publikacji jest wiele starych fotografii. To barczewskim fotografom, którzy mieli tu zakłady przed wojną, zawdzięczamy wiedzę o tym, jak w tamtych czasach miasto wyglądało. Najstarsza karta pocztowa została wykonana 23 lipca 1901 roku. Wojciech Zenderowski, jeden z prelegentów ubiegłorocznej konferencji naukowej z okazji 650-lecia Barczewa (publikacja wszystkich referatów zredagowana przez Roberta Klimka, ukazała się niedawno), zapowiada wydanie drugiej części monografii Barczewa oraz monografii wszystkich miejscowości w gminie.
— Może się wydawać, że to syzyfowa praca, ale dla takiego pasjonata historii jak ja to prawdziwa przyjemność! — mówi.

Wojciech Zenderowski, Miasto z aniołami w herbie, Historia Barczewa, część I, nakład własny autora. Projekt i opracowanie okładki Zbigniew Kozłowski i Anna Rok. Konsultacja Peter Schmidt.

Władysław Katarzyński
Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@naszawarmia.pl.

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Mieszkana Barczewa #1707561 | 164.126.*.* 7 kwi 2015 19:10

    Przeczytałem. Książka zawiera istotne wydarzenia historyczne. Jest podręcznikiem więcej niż vademecum o Barczewie. Autor zamieścił stare fotografie, wycinki mapy, plany, zdjęcia, które w znacznym stopniu wzbogacają materiał. Szkoda, że na drugą część autor muszę czekać. Ukłony dla Pana

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Karolina #1706991 | 164.126.*.* 6 kwi 2015 18:02

    Wyczekiwana pozycja. Gratulacje. Jest jedyna książką, która zawiera historię miasta bez zbędnych tekstów naukowych. Napisana w oparciu o stare źródła, godne uwagi.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Nikielkowo #1694505 | 20 mar 2015 12:21

    Ciekawe, czy jest tam więcej rzeczy w stylu epidemii w Barczewie 1709-1711. Każdy kto zna historię Warmii, wie że to nie prawda. Wystarczy zajrzeć do literatury

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. bobby #1693418 | 92.60.*.* 19 mar 2015 09:51

    Świetna książka, pasjonujący wieczór autorski :) Dziękujemy p.Wojciechu!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Maria #1690744 | 88.156.*.* 16 mar 2015 07:22

    Znam Pana Wojtka od długich,długich lat.Wielkie gratulacje,czekamy na książkę o historii Wipsowa.Pozdrawiam i dalszych osiągnięć życzę

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Polecamy