Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Obywatel świata na skrawku Warmii

2015-03-03 11:28:56 (ost. akt: 2015-03-03 11:25:31)
Janusz Połom przed swoim domem w Unieszewie

Janusz Połom przed swoim domem w Unieszewie

Autor zdjęcia: Władysław Katarzyński

Siedzę w domu u Janusza Połoma w Unieszewie w warmińskiej gminie Gietrzwałd. Nad bramą, niczym indiański totem, wisi krowia czaszka, nad progiem dworcowy amerykański zegar. Posesję od frontu otacza wysoki płot.

Na zewnątrz biegnie 150 m betonowej drogi do cegielni.
— Cegielni, której już nie ma! — wyjaśnia Janusz Połom, pokazując stertę gruzu i desek na dziedzińcu tej firmy. — Kiedyś dawała pracę niemal całej wsi, a odkąd kupił ją pewien obcokrajowiec, pracowała jeszcze jakiś czas, po czym została zamknięta. Taki jest kapitalizm! Od wielu miesięcy jeżdżą tam i z powrotem ciężarówki po materiały budowlane, a w moim domu ściany pękają. Stąd i płot!

Jan Połom, młynarz


Życiorys Janusza Połoma, obywatela świata mieszkającego dziś na skrawku Warmii, operatora filmowego, fotografa i poety, to gotowy scenariusz na film. Ostatnio zresztą taki powstał. Na zamówienie telewizji meksykańskiej nakręciła go Gilda Cruz Revueltas, przyjaciółka Janusza z czasów jego pobytu w Meksyku. Artysta prowadzi mnie do ogrodu, gdzie w ziemi tkwi na pół zakopane żarno, pamiątka po młynie.
— Tata Jan skończył w Toruniu technikum młynarskie. — opowiada Janusz Połom. — Po wojnie skierowano go w Koszalińskie, gdzie uruchomił na nowo nieczynne młyny. W 1954 roku rodzina Połomów przeniosła się na Warmię. Zamieszkaliśmy na niespełna dwa lata w osadzie Pajtuński Młyn w gminie Purda.

Młyn nad rozlewiskiem


— Ten fragment dzieciństwa w Pajtuńskim Młynie, gdzie współcześnie kręcono sceny do serialu "Dom nad Rozlewiskiem", wspominam jako najpiękniejszy okres mojego życia! — wyznaje Janusz Połom — Do dzisiaj mam w uszach szum wody na kole przy młynie, pamiętam te grzybowe lasy i smak węgorza z rzeki Kośny.
— Kiedy szedłem do podstawówki w pobliskich Wyrandach, byłem jedynym wtedy uczniem w klasie pierwszej! — śmieje się artysta.
Pajtuński Młyn (pierwsze wzmianki o osadzie pochodzą z 1374 roku), leży w głębokiej dolinie, przez którą przepływa rzeka Kośna, rozlewając się szeroko i spiętrzając wody u wrót tamy przy młynie, dzisiaj elektrowni wodnej. Przed wojną młyn należał do kapituły warmińskiej, a potem do osób prywatnych. Prowadzi do niego most, który zbudował kiedyś z drewna właśnie Janusz Połom. Kiedy był jego kierownikiem, młyn należał do Państwowych Zakładów Zbożowych. Obsługiwał wszystkie okoliczne gospodarstwa.

Niemiec wyciągnął mnie za włosy


— Pamiętam z tamtego okresu ruch przy młynie, kiedy stali tu w kolejce wozami po mąkę Warmiacy, żmijowate węgorze, które na tarło szły w górę rzeki, a dorośli je łowili, wędzili i składowali w beczkach. Pamiętam też, jak kiedyś się topiłem w rzece, a wyciągnął mnie z wody za włosy pewien Niemiec. I taki potężny mróz pamiętam, że rozlewisko zamarzło niemal do dna, a kiedy spojrzałeś w tę głębię, to wszystko tam było czarno-zielonkawe.

Mieliśmy swoje miejsce w kościele


Z Pajtuńskiego Młyna przenieśli się do Sząbruka.
— Warmiacy młynarzy bardzo poważali, w kościele w Sząbruku mieliśmy nawet miejsce w ławce z mosiężną tabliczką z naszym nazwiskiem — opowiada Janusz Połom. — Co innego, że za takie miejsce trzeba było zapłacić. Po latach ta tabliczka zniknęła.
Po Sząbruku było Unieszewo, gdzie ojciec uruchomił młyn elektryczny oraz tartak. Po jakimś czasie kupił i to, i to.
— To były ciężkie czasu dla prywaciarzy — wspomina Janusz Połom. — Wysokie podatki, domiary. Kiedyś ojca dopadł zawał i zmarł. Ktoś musiał prowadzić młyn i tartak. Dwudziestoletni Janusz Połom zrobił więc papiery młynarskie, a jego brat Stefan kurs tartacznika.

Poeta i filmowiec


Obaj nie mieli jednak drygu do interesów. Pasjonowała ich sztuka. Jeszcze w liceum w Olsztynie Janusz zainteresował się filmem, był aktywnym członkiem Amatorskiego Klubu Filmowego "Grunwald". W 1978 roku skończył Wydział Operatorski i Realizacji Telewizyjnej oraz Wydział Reżyserii PWSFTiT w Łodzi. W Łodzi zadebiutował jako reżyser. Zaś jego brat Stefan, który studiował na UWM w Toruniu filozofię i związał się tam w poetycką grupą "Hybrydy", został pracownikiem Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku. Po latach przeniósł się do Olsztyna i związał z radiem. Dzisiaj mieszka w Wymoju k. Stawigudy. Ma w dorobku zbiory poezji i opowiadania.
Młyn i tartak Połomowie sprzedali w I połowie lat 70. Dzisiaj w miejscu młyna widnieje głęboki dół. Ruiny dawno rozebrała gmina.
— Krajobraz bardzo zubożał o ten element — smuci się artysta — Podobnie jak zubożał przez lata o rdzennych mieszkańców, którzy wyjeżdżali najpierw pod przymusem, potem z własnej woli, dla chleba. Znam taką, zaprzyjaźnioną z nami od lat rodzinę.

Pejzaż z wędrowcem


W 1986 roku Janusz Połom wyemigrował do Kanady. Trochę przypominała mu Warmię, z licznymi lasami i jeziorami. W dwa lata później przeprowadził się do Meksyku. Do Polski, do Unieszewa wrócił w 2001 roku. Podjął pracę jako wykładowca sztuki filmowej na UWM w Olsztynie. W 2009 roku w "Awangardzie- bis" odbyła się premiera polsko-meksykańskiego filmu "Mala Yerba — Złe zioło" jego współautorstwa, z wątkami autobiograficznymi.
— Wróciłem do Polski, bo w pewnej chwili uznałem, że zatraciłem gdzieś rytm życia codziennego, że warto się ustatkować, osiąść gdzieś w jednym miejscu, które jest mi bliskie, a takim był rodzinny dom w Unieszewie — wyznaje dzisiaj artysta.
Ta wędrówka i powrót Janusza Połoma ma wyraz w symbolicznej fotografii z jego albumu "Pejzaż z Wędrowcem", gdzie idzie z walizką przez głębokie bruzdy i przez porośnięte rzepakiem pole.
Wszyscy Janusza Połoma w Unieszewie znają. Jest tu kimś w rodzaju guru, do którego można się zwrócić z problemem dotyczącym całej wsi. Należy do najaktywniejszych członków Towarzystwa Unieszewian Bardzo Aktywnych TUBA. Organizuje w gminie swoje wystawy fotograficzne, pokazy filmowe, spotyka się z mieszkańcami na wieczorach autorskich. Jest laureatem tytułu Arca Talentica za szczególne osiągnięcia m. in. w promocji gminy.
— Pomimo, że jestem oddzielony od wsi tym wysokim płotem, wrosłem w tę społeczność, jaki wiele innych osób z miasta, przybyłych tu wcześniej— tłumaczy artysta. — Ale są i tacy, którzy nie interesują się problemami wsi, historią tych okolic, ani nawet tym, kto mieszka obok. Kupują działkę nad jeziorem, stawiają tam dom, nie przystający do miejscowej architektury. Pracują w mieście, a wieś traktują wyłącznie jako sypialnię.
Z drugiej strony niektórym z mieszczuchów współczuje. Kupili pod lasem dom, żeby mieć święty spokój. Któregoś dnia rano budzi ich jęk elektrycznych pił. A potem zamiast lasu widnieje łysina.
— A przecież człowiek w tym kapitalizmie ma prawo do ochrony krajobrazu naokoło, którego jest integralną częścią — uważa.
Artysta chce dać wyraz tym rozterkom i niepokojom na przygotowanej z kolegą filmowcem dla Biura Wystaw Artystycznych wystawie fotograficzno-filmowej.
Przyglądamy się owocowym drzewkom w ogródku. Pąki na gałązkach już nabrzmiewają. Nad Warmię nadciąga przedwiośnie.

Janusz Połom, ur. w 1950 r. w Toruniu. Operator filmowy, fotograf, reżyser. Autor filmów dokumentalnych i krótkometrażowych, nagrodzonych i nominowanych do nagród na prestiżowych festiwalach oraz tomiku poetyckiego "Czas w Tepoztlanie". Uczestnik wielu wystaw fotograficznych i innych wydarzeń artystycznych. Wykładowca sztuki filmowej na wielu uczelniach, w tym za granicą. Jest profesorem uniwersyteckim w Instytucie Sztuk Pięknych Wydziału Sztuki UWM, uczy fotografi i multimediów. W roku 2013 wydał album "Pejzaż z Wędrowcem".


Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@naszawarmia.pl.
Zobacz w naszej bazie
  • Wulpińskie

    Jezioro Wulpińskie

    Jezioro składa się z dwóch zbiorników: wschodniego (kształtem zbliżonego do koła) i zachodniego (wydłużonego ze...

Przewodniki lokalne

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. pozyczka #1690152 | 46.205.*.* 15 mar 2015 12:35

    potrzebujesz gotówki? Zadzwoń 734179751

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. k.o #1681272 | 94.254.*.* 4 mar 2015 18:10

    Chwalicie swoje tak po buracku WY DZIENNIKARZE pożal sie ...amen ...wróćcie do szkół ,wasz j. polski i wasze artykułu o kant dupy obić tylko ..brak kompleny fasony..tan gazeta internetowa tak jak i wy to CHŁAM kompletny ..w oborze więcej pożytku byście zrobili

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Polecamy