Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Olsztyn: Plaża miejska budzi wspomnienia

2014-08-29 15:20:47 (ost. akt: 2014-08-29 14:58:27)
Pani Anna i jej brat opalają się na pomoście

Pani Anna i jej brat opalają się na pomoście

Autor zdjęcia: Zbigniew Grabowski, archiwum Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie

— To ja! — mówiła rozemocjonowana Anna Urbanowicz, która rozpoznała siebie na zdjęciu z plaży miejskiej, opublikowanym wśród innych zdjęć sprzed lat w naszym serwisie. — Miło zobaczyć siebie sprzed lat. Wraca mnóstwo wspomnień...

Niedawno opublikowaliśmy artykuł o plaży miejskiej sprzed kilkudziesięciu lat. I bogato okrasiliśmy go zdjęciami. Na jednym z nich rozpoznała się nasza czytelniczka — Anna Urbanowicz.

Tata zawsze robił zdjęcia


Pani Anna dzisiaj— Na leżaku rozpoznaję swoją mamę, obok leżę ja i brat. Brat chyba czyta gazetę, ja też mam gazetę, ale pod głową — śmieje się pani Anna. Zdjęcia, które powstały ponad 40 lat temu, wywołały w niej wiele wspomnień.
— Mieszkaliśmy przy ul. Partyzantów, tuż obok tunelu. Moja mama Helena Urbanowicz pracowała wtedy w Domu Książki. Z rodzicami często robiliśmy takie wypady na plażę — wspomina pani Anna.
O istnieniu tych zdjęć nie miała pojęcia, więc tym większą niespodziankę sprawił jej nasz artykuł.
— Zawsze fotografował nas tata — opowiada. I pokazuje nam zbiory swojego ojca, wśród których nie brakuje plażowych ujęć. — To zdjęcie wydaje mi się o tyle nietypowe, że wtedy chodziliśmy na plażę już samodzielnie, bez rodziców. Ale fajnie, że ktoś nas uchwycił razem. Byliśmy wtedy po maturze, mój brat na zdjęciu jest już wysokim mężczyzną. Oboje chodziliśmy do Liceum nr 1 im. Adama Mickiewicza. Po szkole szliśmy na plażę całymi
Pani Anna obecnie Fot. Przemysław Getka

grupami, ale to zdjęcie musiało powstać w czasie wakacji. Wtedy, gdy je zrobiono, byliśmy na progu dorosłego życia, wybieraliśmy się na studia. Ja na zootechnikę w Kortowie, brat do Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.
Dziś, prawie pół wieku później, on jest lekarzem, a ja emerytowanym pracownikiem naukowym. Pracowałam w Wyższej Szkole Rolniczej, potem w Akademii Rolniczo-Technicznej i wreszcie na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Odeszłam na emeryturę dwa lata temu. Żeby opiekować się mamą.


Plaża tętniła życiem


Pani Anna, oprócz plaży miejskiej, dostrzega na zdjęciach inne znane sobie miejsca.
— W tle widać plaże kolejową i budowlanych — mówi. — Tam też chodziliśmy. Co prawda trzeba było mieć legitymacje, ale przecież w szkole koledzy i koleżanki mieli rodziców pracujących i na kolei, i w budownictwie. Także to było do obejścia.
Również obiekty przystani harcerskiej budzą wspomnienia.
— Tam z kolei często chodził mój brat, jeszcze jak był w szkole podstawowej — wspomina pani Anna. — W tych budynkach zimą harcerze czyścili kajaki i łódki. Brat wtedy zajmował się kajakarstwem i żeglarstwem. Na tych zdjęciach widać, jakim zainteresowaniem cieszyły się żagle. Ta masa żaglówek to sama młodzież, oczywiście pod kierownictwem instruktorów.

Do bufetu po oranżadę


Również uwieczniony na zdjęciach bufet nie jest pani Annie obcy.
— Ta restauracja w mojej pamięci nie jest taka śliczna jak na zdjęciu — śmieje się nasza bohaterka. — Była bardziej zdezelowana. Pamiętam tłumy ludzi, ciężko było się tam wcisnąć. My próbowaliśmy dostać oranżadę, inni stali po coś innego. Każdy czas ma swoje prawa Zdjęcia z dawnych lat przywołują w pamięci nie tylko miejsca, ale i osoby.
— Pamiętam ratowniczkę z tych czasów — mówi pani Anna Urbanowicz. — To była moja koleżanka Lucyna Mozol. Wspólnie chodziliśmy na tańce do klubu kultury na rogu Głowackiego i Piłsudskiego.

Jezioro to samo, ale...


Dziś pani Lucyna nie mieszka już w Olsztynie. Wyprowadziła się pod Kraków, a w budynku, gdzie był klub kultury jest bank. Pani Anna jednak z rozrzewnieniem wspomina te czasy. — Mieliśmy wtedy inne rozrywki niż dzisiejsza młodzież — mówi. — Latem była plaża, zimą — domy kultury. Młodzi ludzie chodzili na kursy gry na instrumentach, na kursy tańca. Dziś czas pochłania dzieciom internet. A plaża? Czy też jest inna?
— Byłam tam niedawno z mężem na spacerze. Przeszliśmy się także nad Zatokę Miłą — opowiada pani Anna. — Jezioro niby to samo, ale wszystko się pozmieniało. Cóż, każdy czas ma swoje prawa, a każda młodzież ma swoją plażę.
Łukasz Wieliczko

Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@naszawarmia.pl.
Zobacz w naszej bazie
  • Ukiel

    Jezioro Ukiel

    Jezioro leży w granicach administracyjnych Olsztyna, w jego północno-zachodniej części. Linia brzegowa bardzo rozwinięta,...

Przewodnik lokalny

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Polecamy