Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Łyna - królowa Warmii w poezji i w naturze

2014-05-27 12:54:04 (ost. akt: 2014-05-27 22:17:04)
Jedno ze zdjęć, jakie powstały podczas plenerów fotograficznych od 12 kwietnia do 5 maja przy źródłach Łyny

Jedno ze zdjęć, jakie powstały podczas plenerów fotograficznych, które odbywały się od 12 kwietnia do 5 maja przy źródłach Łyny

Autor zdjęcia: Adam Kolaśniewski

Żeby ujrzeć i zrozumieć piękno Łyny, najważniejszej i najdłuższej rzeki Warmii i Mazur, trzeba udać się do jej źródeł, do miejscowości o tej samej nazwie. Właśnie w okolicach wioski Łyna znajduje się źródło królowej rzek Warmii i Mazur.

Wśród bagien i jarów
Gdzie rosną olszyny,
Pod ogromnym wzgórzem
Bije serce Łyny.
Z oczu Matki Ziemi
Płyną łzy rzęsiste,
Lśniące jak brylanty,
Jak kryształy czyste.
Diamentowe strugi,
Niczym włos dziewczyny,
Splatają się w srebrny
Warkocz rzeki Łyny.
I płyną spacerkiem,
Patrząc w nieba lazur,
Przez jeziora, knieje
I Warmii, i Mazur.
Przez granicę państwa
Królewieckie doły,
Po to aby ujrzeć
Nurt siostry Pregoły.


Tak Łynę opisuje lokalny poeta Władysław Dzięgała. Nie wiem jak Państwu, ale nam się podoba. Inna sprawa, że poezja poezją, ale nawet najpiękniejsze strofy nie zdołają w pełni opisać rzeczywistści. Spróbujmy zatem odwiedzić okolice źródeł Łyny, korzystając z pięknych zdjęć uczestników pleneru fotograficznego.
Zanim jednak obejrzymy te fotografie, trochę informacji o rzece i okolicach.

W 1959 roku w okolicach źródeł Łyny utworzono 120 hektarowy rezerwat, aby uchronić unikatowe w skali Europy zjawisko erozji wstecznej na terenie nizinnym. Już w okresie II wojny światowej planowano utworzyć tam rezerwat. Po wojnie o utworzenie tam rezerwatu zabiegał prof. Roman Kobendza, którego imię nosi dzisiaj rezerwat.

Wycieczkę zaczynamy na skraju wsi. Szlak wiedzie nas najpierw na niewielki pagórek, następnie w dolinę. Łynę widzimy już po przejściu pierwszego kilometra. Są to pierwsze strugi królowej, których głębokość nie przekracza 1 cm, ale idąc dalej widzimy, jak ze wzgórz spływają kolejne potoki, które łączą się rzeczkę. Gdy dojdziemy do pierwszej kładki na Łynie, spotkamy już dość szeroki strumień. Woda spływa w tym miejscu z dziesiątek strumieni. Idąc dalej pod spore wzgórze możemy mieć problem, która trasę wybrać: łatwiejszą czy nieco trudniejszą. Wybieramy szlak trudniejszy, aby wrócić później łatwiejszym. Musimy wspiąć się jakieś 40 metrów. Idziemy górą, patrzymy na dolinę ze wzgórza, z którego wypływają kolejne strumyki, oraz na tzw. noworodki czyli źródełka, które utworzyły się kilka lat temu. Idąc w kierunku Łyńskich Zdrojów przechodzimy przy głazie poświęconym założycielowi rezerwatu profesorowi Romanowi Kobendze. Przy kamieniu możemy odpocząć na specjalnie przygotowanych ławkach; można też zejść 15 m w dół, aby zobaczyć jak wraz z wodą z ziemi wypływa żelazo. Widzimy je jako rudawy osad na dnie strumyka. Udajemy się do Łyńskiego Młyna. Idziemy znowu wzgórzem, na równi z koroną drzew. Schodząc coraz niżej, z lewej strony widzimy tamy utworzone przez stałych mieszkańców rezerwatu - bobry. Tamy utworzone są przy samym jeziorze Łyńskie Zdroje. Dochodzimy do osady Łyński Młyn, która jest własnością Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Spiętrzenie wody w tym miejscu zostało utworzone już w XIV w. dla pracy młyna wodnego. W budynku młyna, obecnie odnowionym, tuż po zakończeniu działań wojennych w 1945 roku utworzono więzienie.

Po dłuższym odpoczynku idziemy dalej. Kierujemy się teraz w kierunku parkingu, ale wcześniej skręcamy ostro w lewo. Dochodzimy do drugiego mostka na Łynie, obok którego znajduje się niewielki kurhan - miejsce kultu pogańskiego. Niewytłumaczalnym zjawiskiem jest fakt, że każde drzewo, które próbuje wyrosnąć na kurhanie, usycha w przeciągu kilku miesięcy. Na wzgórzu kultycznym można ponownie odpocząć i udać się w drogę powrotną do miejscowości, która wiedzie szlakiem, którym przyszliśmy do rezerwatu.
Rezerwat nie jest skażony, ani naruszony przez człowieka, czeka tylko na odkrycie. Zachęcamy do wycieczki do Źródeł Rzeki Łyny.

Tak wyglądała zimowa wycieczka do rezerwatu.

Terminarz wystaw fotografi z plenerów:
- od 25 maja do 5 czerwca - Galeria Pod Antenką w siedzibie Radia Olsztyn,
- od 6 czerwca do 20 czerwca - Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Olsztynie,
- od 20 czerwca do 11 lipca - siedziba Starostwa Powiatowego w Olsztynie,
- lipiec (termin do ustalenia) Parafia Miłosierdzia Bożego w Nidzicy,
- od 19 lipca 19 sierpnia- Hotel Krasicki w Lidzbarku Warmińskim,
- październik - Biblioteka Uniwersytecka UWM.


Dariusz Grzebała

Zobacz zdjęcia z pleneru fotograficznego


Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@naszawarmia.pl.
Zobacz w naszej bazie
  • Rezerwat przyrody Źródła...

    Rezerwat położony w województwie warmińsko-mazurskim, w gminie i nadleśnictwie Nidzica, w okolicy...

  • Łyną od źródeł do granicy

    Spływ po największej rzece Warmii i Mazur może dostarczyć niezapomnianych emocji. Zaczyna się w Wólce Orlowskiej w powiecie Nidzica, kończy w nadgranicznej miejscowości Stopki w powiecie Bartoszyce. Chwilami szlak jest bardzo trudny, na śmiałków...

Przewodniki lokalne

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Polecamy