Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Warmiany: Krzyż snycerza Pana Boga

2014-05-09 12:01:27 (ost. akt: 2014-05-09 12:25:48)
Warmiany: Krzyż snycerza Pana Boga

Autor zdjęcia: Andrzej Grabowski

Ten samotny, przydrożny krzyż, wykonany przez "snycerza Pana Boga" znaleźliśmy w poblizu Warmian w gminie Bisztynek na Warmii. Czasem warto zboczyć z głównych szlaków i skręcić do rzadko odwiedzanych miejscowości.

Odradzamy jazdę samochodem po tym szlaku komunikacyjnym. Zawieszenie może tego nie wytrzymać. Jest to jednak droga znakomita dla pieszych i rowerowych turystów. O tym samotnym krzyżu przydrożnym wśród pól opowiedziała nam kobieta, pasjami podróżująca rowerem po okolicach. Postanowiliśmy zatem pojechać drogą polną łączącą Warmiany i Wozławki.

Jadąc z Warmian do Wozławek napotykamy widoki piękne, ale też smutne. Zobaczymy ruiny kiedyś zamieszkałych budynków i ślady po dawnych siedliskach, dziś zakrzaczone i porośnięte pokrzywami.

Smutne refleksje nad czymś bezpowrotnie utraconym rekompensuje wiosenna natura; kwitnące kwiaty w rzepakach i na łąkach, wzgórza i widoczne w oddaleniu lasy.

Wreszcie dotrzemy do krzyża. Nie sposób go nie zauważyć. Wysoki, wyniosły, samotny. Uwagę przykuwa wyrzeźbiony w jego podstawie napis.

O Mensch geh nicht ohne Gruss vorbei, denk dass Ich dein Erlöser sein,
czyli:
Człowieku! Nie przechodź obok bez pozdrowienia (powitania), pomyśl że Ja jestem Odkupicielem (Zbawicielem) twoim.

Panujący na Warmii zwyczaj religijny nakazywał "przeżegnanie się" w podróży, gdy mijało się krzyż lub kapliczkę. Wielu z nas czyni tak do dziś, choć poruszamy się obecnie z takimi prędkościami, że czasem trudno jest zauważyć mijaną kapliczkę.

Poniżej rzeźbionych liter napisu znajduje się kolejny napis. Wyryty mniejszą, skromniejszą czcionką. Dziś juz ledwo widoczny.

M. Lipow; Bildhauer; Heilsberg, Ostp. 21.1.1941.
To podpis autora. Michael Lipow; Rzeźbiarz; Lidzbark Warmiński; Prusy Wschodnie i data.

Krzyż Michała Lipowa przy drodze Warmiany - Wozławki nie jest w najlepszym stanie. Trudno orzec, ile lat jeszcze stał będzie na dawnych rozstajach. Wymaga na pewno zabiegów konserwatorskich. Nie przechodź człowieku obok obojętnie - zdaje się dziś mówić napis wyrzeźbiony rękami i dłutem "snycerza Pana Boga" - jak Michaela Lipowa nazywają niemieckie źródła.

Michael Lipow urodził się w rodzinie niemieckiego młynarza w Rosji, około 250 kilometrów od Moskwy. Już w wieku 15 lat miał solidne wykształcenie w kierunku sztuki. Wraz z wybuchem I wojny światowej zmuszony był opuścić Rosję. Osiadł z rodzicami początkowo w Hanowerze, a następnie w Królewcu, gdzie ukończył studia. Tam poznał też swą przyszłą żonę, pochodzącą z Lidzbarka Warmińskiego. To miasto w 1923 roku stało się jego domem i drugą małą ojczyzną.

Zajmował się rzeźbieniem figur kościelnych, krzyży nagrobnych i przydrożnych, ustawianych w miejscowościach wokół Lidzbarka Warmińskiego, w Świętej Lipce oraz wielu innych miejscach. Zajmował się też renowacją starych rzeźb. Pracował w drewnie, żelazie oraz płótnie.

Po wkroczeniu do Prus Wschodnich Armii Czerwonej pod koniec II wojny, uciekł do Künzelsau w pobliżu Schwäbisch Hall. Tak stał się dwukrotnie wypędzonym ze swej ojczyzny. Pracował tam do sędziwego wieku. Zmarł mając 92 lata, 16 stycznia 1983 roku.


Za nieocenioną pomoc i wskazanie źródeł dziękujemy Tomkowi Piątkowi z Lidzbarka Warmińskiego.

Andrzej Grabowski

Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@naszawarmia.pl.
Zobacz w naszej bazie

Przewodniki lokalne

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Polecamy