Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Rowerowy szlak czystych jezior

Rowerowy szlak czystych jezior

Trasa 50 kilometrów: Olsztyn - Gronity - Łajs - Pąglity - Guzowy Piec- Parwółki- Tomaszyn -Mańki - Markuty - Unieszewo - Olsztyn.

Parwółki — zapomniana od Boga wioska w lesie, pięć kilometrów od Starych Jabłonek — to propozycja dla smakoszy. Ale też ostatnia okazja, bo dwa krystalicznie czyste, niemal idealnie okrągłe jeziorka mogą wkrótce zostać ostatecznie zagrodzone. 
Do Parwółek ruszamy ze uniwersyteckiego Kortowa (za ciepłownią na Słonecznym Stoku skręcamy w prawo w kierunku przejazdu kolejowego) trzymając się leśnej (czasami czarnej i ubitej, czasami piaszczystej) drogi przez Gronity. Bliskość Olsztyna i sąsiedztwo pola golfowego w Naterkach bardzo podniosła atrakcyjność tego terenu. Gronity przeżywają dziś prawdziwy boom budowlany, rowerzysta musi uważać na samochody. Spotkać można ich nawet więcej niż na kilkukilometrowym odcinku asfaltu między wsiami Naterki i Łajs.

Dalej już tylko rozkosz. Na przykład pierwsza po drodze wieś Pąglity, albo dalej, po przejechaniu krótkiego leśnego odcinka położona nad Pasłęką Śródka, raj nie tylko dla kolarzy, ale także wędkarzy. 
Zaletą tej trasy jest to, że poszczególne odcinki są krótkie 3-4 kilometrowe. Ze Śródki wystarczy więc tylko skok przez szosę Biesal-Olsztynek, która jest granicą między Warmią a Mazurami i już jesteśmy w Guzowym Piecu. Obowiązkowy przystanek umili nam posiłek w „Chacie Warmińskiej”, wiejskiej filii hotelu „Anders” ze Łajs, Starych Jabłonek.

Z Guzowego Pieca do Parwółek jest już bardzo blisko, trzeba tylko uważać i dobrze spojrzeć na mapę, by na rozjazdach (skręcamy zawsze w lewo) leśnych dróżek nie zgubić właściwego kierunku. Gdy po lewej stronie drogi zobaczymy w dole nerkowate jeziorko (Helgut) będzie oznaczało, że jedziemy dobrze a po kilometrze, od strony leśniczówki wjedziemy do Parwółek. 
W promieniu 50 kilometrów od Olsztyna nie ma czystszych jezior. Odkryli to niestety warszawiacy, którzy na skarpie nad większym z jeziorek postawili sobie dacze. Ale wystarczy ominąć je wzrokiem i znów jest pięknie. 


Parwółki to była kiedyś duża wioska, ze Starymi Jabłonkami łączył ją zachowany zabytkowy bruk. Nie tam jednak jedziemy, a wybieramy przeciwny kierunek i przez Tomaszyn dojeżdżamy do Maniek. We wsi jest ciekawy, kiedyś protestancki, po remoncie od kilkunastu lat katolicki, kościółek. Nie kusimy się na asfalt i zaraz za wsią skręcamy w las w kierunku położonych nad jeziorem Sarąg Markut. I w tej wsi przewagę zdobywają powoli letnicy. Z Markut leśną drogą, jeszcze raz przekraczając Pasłękę, wracamy do Unieszewa, skąd prosta droga (10 km) do Olsztyna.

Stanisław Brzozowski


Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@naszawarmia.pl.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB